Słońce, wolne rodniki i „komórki zombie”. Co naprawdę dzieje się ze skórą latem?

Kategoria: Marki kosmetyczne
3 min. czytania
materiał wygenerowany przy użyciu Magnific AI.

materiał wygenerowany przy użyciu Magnific AI.

Promienie słoneczne poprawiają samopoczucie i nadają skórze złocisty odcień, jednak z biologicznego punktu widzenia ekspozycja na promieniowanie UV to dla tkanek jedno z największych wyzwań w roku. Choć skutki uboczne opalania kojarzymy głównie z przesuszeniem czy ewentualnym oparzeniem słonecznym, prawdziwe zmiany zachodzą znacznie głębiej – na poziomie komórkowym. Jak słońce przyspiesza starzenie się skóry i dlaczego sam krem z filtrem SPF może nie wystarczyć?

Niewidzialny stres: mechanizm fotostarzenia

Głównym sprawcą przedwczesnego starzenia się skóry latem jest promieniowanie UVA. W przeciwieństwie do promieni UVB, które działają przede wszystkim na powierzchni naskórka i wywołują rumień oraz oparzenia, promienie UVA wnikają głęboko do skóry właściwej. Działają podstępnie – nie bolą i nie dają natychmiastowych objawów ostrzegawczych, ale bezustannie generują oraz nasilają tzw. stres oksydacyjny.

Pod wpływem promieniowania powstaje nadmiar wolnych rodników – niestabilnych cząsteczek tlenu, które poszukują równowagi, uszkadzając zdrowe struktury komórkowe. Wolne rodniki niszczą lipidy bariery ochronnej, prowadzą do uszkodzeń DNA komórek oraz aktywują enzymy (metaloproteinazy), które bezlitośnie rozkładają włókna kolagenu i elastyny. Efekt? Skóra stopniowo traci jędrność i elastyczność, pojawiają się głębokie zmarszczki, a zaburzenia w produkcji melaniny prowadzą do powstawania trudnych do usunięcia przebarwień.

Większość z nas kojarzy ochronę przeciwsłoneczną wyłącznie z zapobieganiem oparzeniom. Tymczasem proces fotostarzenia zachodzi nawet wtedy, gdy skóra nie jest zaczerwieniona. Promieniowanie UV doprowadza do powstania i nagromadzenia w tkance tzw. komórek senescentnych, popularnie nazywanych komórkami zombie. To komórki, które na skutek uszkodzeń przestały się dzielić, ale zamiast obumrzeć, pozostają w tkance i wydzielają substancje prozapalne. W efekcie przyspieszają starzenie się sąsiadujących, w pełni zdrowych komórek – tłumaczy Anna Jankiewicz, kosmetolog i szkoleniowiec w Popławska Group, do której należy marka Clarena.

Ochrona wielopoziomowa: dlaczego SPF to za mało?

Krem z wysokim filtrem SPF jest bezwzględną podstawą letniej pielęgnacji – działa jak tarcza, która odbija lub pochłania część promieniowania. Żaden preparat nie blokuje jednak promieni UV w 100%, dlatego nawet przy prawidłowym stosowaniu filtrów część promieniowania zawsze dociera do głębszych warstw skóry, inicjując reakcje utleniania i wywołując uszkodzenia komórkowe.

Skuteczna fotoprotekcja nie kończy się więc na samym filtrze. Aby skutecznie zatrzymać ten proces i ograniczyć skutki stresu oksydacyjnego, skóra potrzebuje wsparcia antyoksydacyjnego od wewnątrz oraz składników wspierających jej naturalne procesy odnowy. Kluczowe staje się łączenie filtrów przeciwsłonecznych z silnymi przeciwutleniaczami (np. polifenolami i stabilną witaminą C) oraz substancjami o działaniu senolitycznym i regeneracyjnym.

Odpowiedź kosmetologii: antyoksydacja i egzosomy

W odpowiedzi na te biochemiczne wyzwania współczesna kosmetologia tworzy procedury nakierowane bezpośrednio na neutralizację wolnych rodników i wsparcie odnowy komórkowej. Przykładem takiego podejścia jest gabinetowy zabieg Exoss Shield marki Clarena.

Kuracja opiera się na połączeniu związków polifenolowych, potrójnej formy witaminy C oraz egzosomów roślinnych. Egzosomy to mikroskopijne pęcherzyki, które pełnią funkcję nośników sygnałowych – dostarczają do komórek substancje regenerujące, stymulując je do naprawy uszkodzeń i wyciszając stany zapalne po ekspozycji na słońce.

W profesjonalnej procedurze wykorzystuje się serię uzupełniających się preparatów – od oczyszczającego mleczka C-Fusion Milk i C-Fusion Tonic, przez wygładzający Caviar Face Peeling, aż po wysoce skoncentrowane Exolytic Fusion Serum, maskę Exolytic Mousse-Oil Mask i wykończeniowy Exolytic Fusion Cream. Całość zabiegu zwieńczona jest ochronnym kremem Solar Shield SPF 50.

Dla podtrzymania efektów antyoksydacyjnych w warunkach domowych stosuje się codzienną rutynę z linii [Daily Lab], w skład której wchodzi tonik i mleczko z witaminą C oraz kremy Exolytic Day Cream i Exolytic Night Cream.

Dodatkowe informacje

Informacja prasowa

Świat przemysłu kosmetycznego
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.